Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krok po kroku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą krok po kroku. Pokaż wszystkie posty

sobota, 25 sierpnia 2012

Krok po kroku - Tag "Otwórz się..."

Witajcie. Tu Ania - Moriony. Dzisiaj moja kolej na prezentację jak krok po kroku wykonać jakąś skrapową pracę. Wybrałam taga - formę wdzięczną i niewielką, przy której wszelkie eksperymenty dozwolone :)
Swojego taga bazowego wycięłam z bloku akwarelowego. Jest odporny na media i nie łatwo go zniszczyć namaczaniem :)

Tak prezentuje się tag w wersji ostatecznej:

Photobucket

A tak powstawał.

1. Na mój tag nakładam gesso przez bąbelkową maskę. Używam do tego celu małej szpachelki.

Photobucket

2. Pamiętajcie, żeby maskę umyć od razu po użyciu, bo zdrapywanie zaschniętego gesso nie należy do rozrywek łatwych i przyjemnych. Taga zostawiamy do wyschnięcia lub pomagamy mu schnąć przy pomocy nagrzewnicy. Pamiętajcie, żeby nie suszyć punktowo a raczej "omiatać" strumieniem ciepła. Przegrzane gesso bąbelkuje. Kiedy tag już jest suchy, pokolorowuję go przy pomocy kolorowych mediów. W moim przypadku są to trzy glimmer misty. Ale nadawać się będą również tusze distress nakładane gąbeczką. Psikam mgiełką na tag i od razu przecieram suchą chusteczką higieniczną, bo nie chcę żeby kolory były zbyt intensywne.

Photobucket

3. Żeby urozmaicić powierzchnię i kolory wybieram dwie farbki akrylowe i przy pomocy twardego pędzelka (lub szczoteczki do zębów) pryskam swojego taga.

Photobucket

4. Znowu zostawiam do wyschnięcia. Kolejnym krokiem są kleksy zrobione przy pomocy Distress Stain w dwóch kolorach. Odwracam buteleczkę gąbeczką do dołu, czekam chwilę aż nasiąknie i z dużą siłą uderzam w papier. Powinny powstać ładne rozpryski.

Photobucket

5. Czarnym tuszem indian ink obrysowuję swojego taga.

Photobucket

6. Szykuję sobie rameczkę, którą umieszczę na tagu. Wycinam ją wykrojnikiem z białej beermaty, pokrywam tuszem distress w pomarańczowym kolorze (przy pomocy gąbeczki) a następnie palcem nakładam uprzednio rozmieszaną farbkę Shimmerz. Farbka nadaje połysk. Rameczkę przyklejam do taga i przymocowuję dodatkowo dwoma małymi ćwiekami. W środku umieszczam małą kłódeczkę.

Photobucket

Photobucket

7. Kłódkę lekko pokrywam gesso i farbkami żeby nieco zlała się z tagiem (metodą prób i błędów). Dodaję napis wyklejony z różnych alfabetów.

Photobucket

8. Napis obrysowuję niedokładnie przy pomocy pisaka wodoodpornego. 

Photobucket

9. Wnętrze rameczki wypełniam glossy accent i wsypuję w nie odrobinę mikrokulek.

Photobucket

10. Ponieważ napisy lubią się oklejać od powierzchni pokrytej mediami, biorę na palec odrobinę Gloss medium i przecieram wszystkie literki (glossy accents też się nada).

Photobucket

11. Ostatnie szlify czyli chlapiemy wszystko czarnym tuszem.

Photobucket

I włala. Tag gotowy.

Wykorzystałam:


poniedziałek, 25 czerwca 2012

"Krok po kroku" - Kartka z przestrzennym kwiatem


Nasz cykl "Krok po kroku", ma przybliżyć technikę scrapbookingu. Ja nie czuję się jeszcze scraperką "pełną gęba", raczej poruszam się po omacku. ;) Długo zastanawiałam się co mogłabym pokazać, kiedy przyjdzie moja kolej projektu. I wymyśliłam.:) Pewnie nic odkrywczego, ale uwielbiam przestrzenne elementy. Już kiedyś pokazywałam karteczkę z trzema kolorowymi kwiatami. Wtedy miałam fajne stempelki i nimi się posłużyłam. A jak nie mamy takowych, co wtedy?. Ja sięgam po zasoby internetowe. Wyszukałam kwiaty i listki, oczywiście mocno zmodyfikowałam do swoich potrzeb.Ale zacznijmy od początku. Najpierw przygotujmy sobie materiały do wykonania kartki :


- baza pod kartkę z kremowego papieru wizytówkowego;
- listki wydrukowane na Zielonym Fresh;
- kwiatuszki wydrukowane na Niebieskim Fresh;
- klej i taśma lub kosteczki 3d;
- nożyczki do wycinania precyzyjnego, nożyk;
- papierowa taśma ozdobna;
- glosy accents i płynne perełki do ozdoby.

Zaopatrzeni w powyższe materiały, możemy zacząć pracę. :) W pierwszej kolejności przygotowuję kwiatuszki i listki.


Wycinam je i od razu układam sobie w kompozycję, by za dużo nie wycinać. Zazwyczaj drukuję więcej elementów. Szkoda mi marnować papieru na puste miejsca, a wydrukowane elementy na pewno przydadzą się jeszcze w innych kompozycjach.


 Teraz formuję wycięte elementy. By płatki lepiej się układały często nacinam je mocniej. Dodatkowo podklejam poszczególne warstwy kwiatu kostkami 3d, pojedyńczo lub podwójnie w zależności od tego czy chcę bardziej wypukły kwiat czy mniej.


Teraz posklejałam poszczególne warstwy kwiatuszka ze sobą zaczynając od największego do najmniejszego. Dodatkowo bazę kartki przyozdobiłam papierową taśmą. Na marginesie taśmy te są fantastyczne w prosty sposób nadają kartce wyrazu.


Patrząc na moją kompozycję stwierdziłam, że kwiatuszek jest troszkę przymały i ginie w całości. Ale to nic zaraz temu zaradzimy. Z pozostałych kwiatów na arkusiku wycięłam jeszcze kilka porozcinałam płytki każdy oddzielnie i uformowałam je zawijając okrągłymi szczypczykami. Zamiast szczypczyków można zawinąć na ostry koniec ołówka. :)


Za pomocą dodatkowych płatków dosztukowałam kwiat. Teraz jest okazały i fajnie skomponowany.
Na razie elementy są luźno poukładane, należy je podkleić klejem.


Teraz najfajniejsza część przyozdabiamy środeczki kwiatów płynnymi perełkami, a dodatkowo dodałam rosę (glosy acents). Potrzebny jest jeszcze napis i kartka gotowa. ;)


Prosta elegancka kartka, bez użycia specjalistycznych materiałów scrapbookingowych. Płynne perełki można zastąpić koralikami a taśmę papierową zwykłymi paskami papieru. Niestety potrzeba troszkę cierpliwości przy wycinaniu. ;) Ciekawa jestem czy komuś przyda się ten kursik. Jeśli tak to pochwalcie się Swoimi dziełami. Jeśli potrzebujecie arkusików z kwiatkami lub listkami, napiszcie to prześlę w formacie pdf gotowym do wydruku. :)

czwartek, 24 maja 2012

"Krok po kroku" - Kartka z kwiatkami


Witam was w kolejnym "Krok po kroku". Przyznam, że kiedy wyczytałam w grafiku, że w maju moja kolej, padł na mnie blady strach. Co ja mogę pokazać? To znaczy mam kilka rzeczy i części (w tym ciała), które się nadają do pokazania ale chciałam jednak pokazać Wam coś, co Was zainteresuje. Przypomniałam sobie kurs na kwiatek różyczkę. Nie pamiętam czy widziałam go kiedyś na forum, czy może u kogoś na blogu w każdym razie pomysł NIE JEST MÓJ. Kwiatka użyłam do kartki na Dzień Matki, której etapy powstawania chciałam Wam dziś pokazać.



Potrzebujemy trochę kwiatków z dziurkacza (nie musi być taki dokładnie ważne żeby był mniej więcej kwiatkiem ;) Wytrwali mogą użyć kwiatków wycinanych ręcznie nożyczkami.



Pierwszy kwiatek miętosimy i pokrywamy klejem. Potem zwijamy go w pączek.


 
Pączek umieszczamy na drugim kwiatku, na którego środku nakładamy klej.


I tak doklejamy kolejne kwiatki aż w końcu uzyskamy satysfakcjonującą nas różyczkę.


W oryginale należało wywijać płatki szczypcami. Ale to zajmowało dużo czasu wiec ja psikam wodą i ugniatam w dłoni. Szczypcami tylko wykańczam detale. Czekamy aż całość wyschnie i ewentualnie podklejamy gdzieniegdzie i gotowe. Taki kwiat wywijany szczypcami tworzy różę, moja wersja to bardziej peonia.


Skoro mamy już kwiatek czas zrobić kartkę!


Przygotowujemy sobie bazę na kartkę, cytat i proporczyk. Ja użyłam papierów ILS.


Następnie wszystko obszyłam na maszynie i ułożyłam wstępną kompozycję.



Dobrałam wycinanki i pasujące dodatki, w tym tekturową ramkę.



 Żeby lepiej pasowała do kompozycji wyembosowałam ją na biało.



Podkleiłam proporczyk i napis na piance 3d,  dodałam ramki i wstępną kompozycję kwiatów. Do kwiatków upchałam pręciki takie jak TE. Potem dodałam jeszcze trochę elementów, pamiętając o zasadzie że listków nigdy za wiele!


Ostatecznie kartka prezentuje się jak wyżej. Zrobienie jej było bardzo przyjemne, w sumie robiła się sama ja tylko fociłam ;)


Tak, wiem, nie wszyscy mają wycinanki z maszynki, ale zamiast nich spokojnie można użyć puncherowych wycinanek, ręcznych wycinanek, powycinanych stempli albo skotłowanej nici, co wam tylko fantazja podpowie

piątek, 18 maja 2012

Z bliska: Farbki Shimmerz.

Dziś chciałabym przybliżyć Wam jedną z moich ulubionych "zabaweczek" - farbki Shimmerz. Jakiś czas temu pojawiły się w sklepie ich różne warianty. Oprócz tego są też mgiełki i pudry do embossingu. Jednak dziś skupmy się na samych farbkach. Są to farbki wodne i bardzo połyskujące. Pomiędzy trzema wariantami: Pearlz, Blingz i Shimmerz łatwo znaleźć różnicę podczas użytkowania, trudniej uchwycić ją na zdjęciu. 



Pearlz sprawiają wrażenie najbardziej gęstych, lekko kredowych i najmocniej kryjących. Mają jednocześnie najmniej połysku.

Blingz, moim zdaniem są pośrednie. Kryją delikatnie słabiej niż Pearlz i mają rzadszą konsystencję. Więcej jest w nich też błyszczącego pyłku.

Najbardziej połyskujące i najbardziej transparentne są Shimmerzy. Kryją o wiele słabiej i świetnie nadają się do dodawania lekkiej poświaty i delikatnego podbarwiania. 

Jedną z wielu zalet tych farb jest ich różnorodność kolorystyczna. Występują naprawdę w pięknej palecie, która daje ogromne pole do popisu. 

Po otwarciu słoiczka, przed użyciem należy farbkę wymieszać patyczkiem lub czymkolwiek innym, bo błyszczący pyłek osiada na dnie słoiczka. 

Farby Shimmerz dają nam nieograniczone możliwości. Możemy nakładać je na różne powierzchnie, wycierać, przecierać, barwić, rozsmarowywać, chlapać i czego tylko dusza zapragnie :) Efekt w dużej mierze zależy od tego jakim narzędziem się posługujemy.


Tu nakładałam farbkę Blingz Pixie Dust pędzelkiem. Kolor Pixie Dust to bardzo delikatnie srebrna farbka z dużą ilością błyszczącego, grubego pyłku. Uwielbiam nią akcentować drobne elementy lub nadawać połysk większym powierzchniom rozsmarowując właśnie pędzelkiem. Po wyschnięciu miejsce gdzie jej użyłam wygląda jak posypane dużą ilością brokatu, ale przypomina też odrobinę stopiony srebrny puder do embossingu:


Farbki uwielbiam nakładać też bezpośrednio palcem. Tu chciałam podkreślić końcówki płatków Shimmerzem w kolorze Sugar Plum.

A tu rozcierałam Pearlz Green with envy palcem na wyschniętej paście strukturalnej. 


W ten sam sposób podkolorowałam syntetyczną koronkę Shimmerzem Marigold. Są tu też akcenty ciemniejszej zieleni również "z palca" w postaci Shimmerz Jilted Jade (w rzeczywistości jest bardziej zielony niż na miniaturce słoiczka na zdjęciu sklepowym).


Kiedyś pokazywałam Wam już też, że uwielbiam nakładać je szpachelką, aby na przykład podkreślić krawędzie:


Farbki Shimmerz można nakładać na każdą powierzchnię tylko trzeba im dać czas na wyschnięcie :)
Tu użyłam koloru Hottie Pink - Blingz na folii:


Świetnie sprawdzają się też nawet na metalu. Bardzo lubię nimi podkolorowywać metalowe zawieszki.

Być może niektóre z Was przeraża mała pojemność słoiczków tych farb. Jednak wierzcie mi, że Shimmerzy są bardzo wydajne. Mojego ulubionego koloru Hottie Pink używam naprawdę w dużych ilościach, a nie ubyło mi jeszcze nawet pół opakowania. Dzięki temu ich cena również już mnie nie odstrasza, bo wiem że wystarczą mi na bardzo długo.
Przygotowałam dziś dla Was również stronę w art-journalu z użyciem dużej ilości farb, o których piszę:


 

Użyłam tu głównie kolorów Shimmerz Sugar Plum, Lilac, Teal i oczywiście Blingz Hottie Pink :)

Mam nadzieję, że udało mi się odrobinę przybliżyć Wam temat. Jeśli macie jakiekolwiek pytania piszcie śmiało w komentarzach :)

Wykorzystałam: