poniedziałek, 13 czerwca 2011

Niespodzianki cz.1

W zeszłym tygodniu nie udało mi się do was napisać godnie zastąpiła mnie Moriony. W tym tygodnu przedstawiam powód mojej nieobecności na blogu.

Już w tą sobotę odbędzie się Ogólnopolski Zlot Scrapbookingowy. Nas oczywiście zabraknąć nie mogło. Mało ze będziemy to jeszcze organizujemy konkurs . Tematyka i forma pracy całkowicie dowolne jedynym wymogiem jest motyw domkowy. Prace możecie wykonać z dowolnych materiałów nie ma obowiązku użycia materiałów od nas ze sklepu. Na naszym stoisku będzie można obejrzeć pokaz Moriony na temat kolorowania stempelków i samemu spróbować swoich sił w tym trudnym rzemiośle. Czekoczyna pokaże jak wykonywać mixed mediowe tła w pracach. Poza tym będziecie mieli okazje zobaczyć cześć prezentowanych na blogu prac na żywo.

I wielka niespodzianka cz. 1 Na zlocie odbędzie się premiera dwóch kolekcji naszych własnych crafthousowych papierów. Zostały zaprojektowane przeze mnie z udziałem całego zespołu CraftHouse. Mamy dla was dwa zestawy do każdego dodatkowe elementy do wycinania. Obejrzeć i kupić całość będzie można na naszym stoisku na zlocie, i zaraz po zlocie w naszym sklepiku.

A dzis specjalnie dla blogowych fanów zajawka :





piątek, 10 czerwca 2011

Samolubny layout



Samolubny bo z własnym zdjęciem. Jednak postanowiłam sobie, że co roku właśnie takiego scrapa popełnię w dniu urodzin. 



Jako bazę wybrałam pudrowy rewers papieru Botanical Gardens. Przy okazji tej pracy postanowiłam pokazać Wam kolejne sposoby na wykorzystanie gessa. Aby nadać pracy lekkości a jednocześnie zbudować kompozycję "rozmazałam" gesso przy pomocy szpachelki i starej kart kredytowej. Widzicie biały pas po środku? - właśnie o tym mówię. Następnie przygotowałam sobie papierowe róże ze stron starej książki. Przed przyklejeniem również je upiększyłam gessem. Umazałam delikatnie i niedbale ich krawędzie pędzelkiem w nim umoczonym. Dzięki temu uzyskałam efekt przecierki. To samo zrobiłam z owalną, ażurową zawieszką. Ukryłam odrobinę jej złoty odcień, aby bardziej dopasować do charakteru pracy. 



Tekturowe elementy i goździk podbarwiłam lekko złotą mgiełką. W końcu wycięłam trzy kawałki papieru, wyszperałam zachomikowane koronki, wszystko podkleiłam i wyszła mi z tego dosyć "zwięzła" kompozycja. Praca była skończona a we mnie jeszcze pozostało wiele weny :d Moje biurko również wcale nie wyobrażało sobie końca pracy uginając się pod ścinkami. Dlatego postanowiłam znaleźć na nie sposób i zrobić jeszcze jedną kruszynkę. Padło na bilecik do prezentu. 



Na bazie wyciętej z papieru dostępnego w sklepie przykleiłam skrawki papieru Botanical Garden. Całość przetarłam pędzlem umoczonym w gesso, odbiłam wygrzebaną z pudła kalkomanię, nakleiłam ćmę, dodałam napis i gotowe.


W pracy użyłam między innymi:



środa, 8 czerwca 2011

Podręczna lista zakupów

Photobucket

Tak, to nie złudzenie optyczne. To znowu ja. Dzisiaj chciałam Wam pokazać notes pełniący rolę listy zakupów. Jest mały więc bez problemu zmieści się do torebki. Ograniczyłam również ilość odstających ozdób, żeby się z tej torebce zbytnio nie pokiereszował. Właściwie głównym ozdobnikiem ma być pokolorowany przeze mnie stempelek Lili of the Valley "Tea party". Ponieważ do malowania użyłam tuszy distres, musiałam odbić stempel na papierze akwarelowym odpowiednim tuszem, którego nie rozmyje woda. Użyłam tuszu Memento. Za bazę posłużyły mi dwa papiery w krateczkę - czerwony i bladoniebieski. Mnie ten wzorek kojarzy się bardzo kuchennie. A jak ktoś nielubi krateczek, zawsze może wykorzystać ich drugą, jednobarwną stronę. Monotonię krateczki starałam się przełamać małymi wisienkami, nastemplowanymi czarnym tuszem. Całość spięłam kółkiem, żeby można było uzupełnić sobie wkład a kółko ozdobiłam kokardką i guziczkiem. W okładkę wszyłam również wstążeczkę z motywem kratki, żeby notes nie otwierał się podczas podróży w torebce. Całość bardzo prosta bo i funkcja typowo użytkowa.

Photobucket

Photobucket



Photobucket 

poniedziałek, 6 czerwca 2011

Słodka karteczka

Photobucket

Chociaż dzisiaj dzień Piekielnej Owcy na blogu naszego sklepu, dzisiaj ja Was trochę poinspiruję. Olga pilnie pracuje nad niespodzianką dla Was. W ofercie sklepu Crafthouse jest mnóstwo cudnych stempelków do kolorowania. I ja nie mogłam przejść wobec nich obojętnie. Zrobiłam więc słodką karteczkę. Odbiłam rysunek CC Desingn "Cupcake Bigitta" przy pomocy tuszu Memento na specjalnym papierze dostępnym w sklepie. Jego gramatura, gładkość i biel sprawiają, że jest idealny do kolorowania odbitek zarówno markerami alkoholowymi jak i tuszami wodnymi. Tusz Memento z kolei jest tuszem permanentnym i jako jeden z nielicznych dobrze współpracuje z Promarkerami i Copicami. Nie rozmazuje się pod wpływem alkoholowego medium zawartego w tuszu pisaków.
Mój obrazek pokolorowany jest właśnie copicami. Wycięłam go dokładnie po konturach i umieściłam na kolorowej karteczce. Napis sam wskoczył na kartkę bo co jak co, ale babeczki są super słodkie. Dla podkreślenia faktury lukru pomazałam je Glossy Accents. Ponieważ kartka ma fikuśny kształt i niewielką powierzchnię do zagospodarowania, ozdabianie poszło szybko. Kilka kwiatków i guziczków i gotowe.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Widzimy się w środę :)

niedziela, 5 czerwca 2011

Sposób na gesso


Kiedyś gesso było dla mnie produktem tajemnym i nie miałam pojęcia z czym to się je. Okazało się, że można "zjeść" bardzo prosto i uzyskać interesujące efekty, nie tylko wizualne ale i namacalne :)) Gessem możemy stworzyć ciekawą fakturę, która urozmaici naszą pracę. 
Na dziś wykonałam taga w formacie 14x8 cm. 




Jeśli się dobrze przyjrzycie to zobaczycie tu bardzo wiele mediów. Uwierzcie mi, że papier z którego wycięłam bazę był baardzo wzorzysty. 
W pierwszej kolejności obficie pokryłam go złotą mgiełką Smooch Spritz, dodając w kilka miejsc różowe akcenty Glimmer Mistem. Następnie, aby trochę przyciemnić pracę, moczyłam ją w tuszu distress (gąbkę z tuszem odbiłam na folii, psiknęłam wodą z atomizera i przykładałam na tę plamę swoją bazę) - tak powstały ciekawe zacieki. Jednak w ferworze eksperymentów i eksplodujących w mojej głowie pomysłów ukryłam nieco ten efekt pod gessem. 
Wykorzystałam tu dwa sposoby na jego użycie. Pierwszy to pokrycie grubą warstwą gessa folii bąbelkowej i odbijanie nią jak stemplem. Dzięki temu uzyskałam bardzo przyjemną fakturę i wzór. Potem na bazę przykleiłam tą część z jakiej wycięta była maska Tima Holtza, czyli szablon. Grubym pędzlem malarskim rozsmarowałam po szablonie obficie gesso. 
Kolejnym etapem mojej zabawy było mozolne wycięcie z papieru Botanical Gardens klatki, kobiety i motylków. Aby usztywnić klatkę pokryłam ją glossy accents. Kawałek gazy zabarwiłam tymi samymi kolorami mgiełek, których użyłam do stworzenia tła. 
Kwiaty, które widzicie na pracy postanowiłam również trochę ucharakteryzować :) 



Na bloczku akrylowym zmieszałam sobie odrobinę perłowej farby akrylowej z bordową masą perłową. Dzięki temu masa trochę się rozjaśniła i mogłam nią niedbale pokryć płatki kwiatów. Różę przebiłam perłową szpilką, dodałam pręciki, napis, paski wycięte ze stron starej książki i prawie gotowe. Na zakończenie pozostało mi już tylko pomalowanie brzegów taga miedzianą akrylówką i przewiązanie sznureczkiem. 
Mam nadzieję, że odrobinę przybliżyłam Wam sposoby pracy z gessem. Na pewno jeszcze nie raz będę się starać :)
Użyłam:














piątek, 3 czerwca 2011

Kto mnie inspiruje?



Ha, to chyba nietrudno zgadnąć :)
Przedstawiam LO z moim synkiem w roli głównej.
Inspiracją był również blog Natashy Naranjo Aguirre ;) Tam podpatrzyłam sposób na sznurowanie i szarganą ramkę. Postanowiłam je połączyć i tak powstał ten oto scrap:




Literki są z grungeboardu wytłoczone folderem do embossingu i podkolorowane białym tuszem. Kwiatki zrobiłam samodzielnie z fantastycznej bibułki, która jest jakby do tego stworzona. Pięknie się gniecie i formuje, świetnie przyjmuje mgiełki. Już w poniedziałek razem ze sznurkiem i kilkoma innymi drobiazgami pojawi się w sklepie.
Pozdrawiam i życzę miłego i ciepłego (dosłownie i w przenośni) weekendu :)


Do zrobienia podobnego scrapa przydadzą się:









środa, 1 czerwca 2011

Grunge po morionowemu

Photobucket
Grunge to dla mnie sztuka tajemna. Jak niektórzy wiedzą, kolory to mój żywioł. Dlatego ostatnio pobrałam mini korepetycje u Piekielnej Owcy i zasiadłam do zmajstrowania pudełeczka. Poszły w ruch tusze distress, postarzacz do brzegów i przeróżne media. Pudełko było pierwotnie białe, więc dodać mu lat, wysmarowałam widoczne fragmenty tuszem. Poszalałam z papierami z zeszytu "Butterfly garden" Pink Paislee. W walkach poległo kilka arkuszy. Psikałam tez mgiełkami, których niektóre kolory dostępne są w sklepie w bardzo przystępnych cenach a oferta będzie poszerzana. Wieczko, oprócz papierów ozdobiły również przeróżne papierowe kwiatki, do których mam słabość. Podziwiam wszystkie skraperki własnoręcznie tworzące kwiatki, ale ja zazwyczaj jestem zbyt leniwa i sięgam lekką ręką po róże i różyczki do mojego magicznego pudełka. Tutaj użyłam dużej brązowej róży, dużej białej róży dostępnych w sklepie. Dorzuciłam też uroczą szpilkę z kryształkiem, oraz drugą z serduszkiem. Mam ich sporo w swoich przydasiach ale często o nich zapominam, chociaż tak fajnie wyglądają wśród kwiatów. Żeby było bardziej grandżowo dodałam jeszcze tarcze zegarów. Wszystko pomazałam później bezbarwną farbką pękającą, żeby wyglądało starociowo. Powiem szczerze, że jestem z siebie dumna, bo na prawdę ciężko mi nie dorzucić kilku ekstra kolorków i poprzestać na odcieniach beżu i brązu. Ale jak widać na moim przykładzie: nigdy nie mów nigdy ;)
A teraz zanudzę Was jeszcze wieloma zdjęciami z różnych ujęć.

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket