niedziela, 20 maja 2012

Komunijne aniołki...

 

Sezon komunijny w toku, a u mnie bardzo obfity. Z tego tytułu powstały dwie rameczki aniołkowe jako Pamiątki I Komunii Świętej. Z tagami na życzenia i kartą - Księgą Gości. Do postawienia na biurku czy komódce. Dziecięce a zarazem pamiątkowe. Ja jak ognia unikam typowych symboli komunijnych. Już taka dziwna jestem że na widok ich zęby mnie swędzą.;) Kombinowałam, dumałam i wymyśliłam te wesołe aniołki, fajnie wkomponujące się w dziecięcy pokój.
Tym razem pociachałam ILS'owe papiery dwie kolekcje Let It Go i Mint. Zauroczona tworzeniem rozetek, namiętnie "dziurkaczuję", składam i kleję je. Na pewno moja miłość do nich tak szybko się nie skończy. Ramka jak to na mnie przystało mocno przestrzenna. By dziecięce oko się radowało, mieniącymi się skrzydełkami i rameczkami obficie popsikana wodą z masą perłową białą opalizującą na srebrno. A oto łobuzerskie aniołki.

W wersji szaro-żółtej - Let It Go



W wersji miętowej -  Mint


Materiałoznastwo:


Przypominam o Naszym wyzwaniu. Zapraszam na wiosenną zabawę:




piątek, 18 maja 2012

Z bliska: Farbki Shimmerz.

Dziś chciałabym przybliżyć Wam jedną z moich ulubionych "zabaweczek" - farbki Shimmerz. Jakiś czas temu pojawiły się w sklepie ich różne warianty. Oprócz tego są też mgiełki i pudry do embossingu. Jednak dziś skupmy się na samych farbkach. Są to farbki wodne i bardzo połyskujące. Pomiędzy trzema wariantami: Pearlz, Blingz i Shimmerz łatwo znaleźć różnicę podczas użytkowania, trudniej uchwycić ją na zdjęciu. 



Pearlz sprawiają wrażenie najbardziej gęstych, lekko kredowych i najmocniej kryjących. Mają jednocześnie najmniej połysku.

Blingz, moim zdaniem są pośrednie. Kryją delikatnie słabiej niż Pearlz i mają rzadszą konsystencję. Więcej jest w nich też błyszczącego pyłku.

Najbardziej połyskujące i najbardziej transparentne są Shimmerzy. Kryją o wiele słabiej i świetnie nadają się do dodawania lekkiej poświaty i delikatnego podbarwiania. 

Jedną z wielu zalet tych farb jest ich różnorodność kolorystyczna. Występują naprawdę w pięknej palecie, która daje ogromne pole do popisu. 

Po otwarciu słoiczka, przed użyciem należy farbkę wymieszać patyczkiem lub czymkolwiek innym, bo błyszczący pyłek osiada na dnie słoiczka. 

Farby Shimmerz dają nam nieograniczone możliwości. Możemy nakładać je na różne powierzchnie, wycierać, przecierać, barwić, rozsmarowywać, chlapać i czego tylko dusza zapragnie :) Efekt w dużej mierze zależy od tego jakim narzędziem się posługujemy.


Tu nakładałam farbkę Blingz Pixie Dust pędzelkiem. Kolor Pixie Dust to bardzo delikatnie srebrna farbka z dużą ilością błyszczącego, grubego pyłku. Uwielbiam nią akcentować drobne elementy lub nadawać połysk większym powierzchniom rozsmarowując właśnie pędzelkiem. Po wyschnięciu miejsce gdzie jej użyłam wygląda jak posypane dużą ilością brokatu, ale przypomina też odrobinę stopiony srebrny puder do embossingu:


Farbki uwielbiam nakładać też bezpośrednio palcem. Tu chciałam podkreślić końcówki płatków Shimmerzem w kolorze Sugar Plum.

A tu rozcierałam Pearlz Green with envy palcem na wyschniętej paście strukturalnej. 


W ten sam sposób podkolorowałam syntetyczną koronkę Shimmerzem Marigold. Są tu też akcenty ciemniejszej zieleni również "z palca" w postaci Shimmerz Jilted Jade (w rzeczywistości jest bardziej zielony niż na miniaturce słoiczka na zdjęciu sklepowym).


Kiedyś pokazywałam Wam już też, że uwielbiam nakładać je szpachelką, aby na przykład podkreślić krawędzie:


Farbki Shimmerz można nakładać na każdą powierzchnię tylko trzeba im dać czas na wyschnięcie :)
Tu użyłam koloru Hottie Pink - Blingz na folii:


Świetnie sprawdzają się też nawet na metalu. Bardzo lubię nimi podkolorowywać metalowe zawieszki.

Być może niektóre z Was przeraża mała pojemność słoiczków tych farb. Jednak wierzcie mi, że Shimmerzy są bardzo wydajne. Mojego ulubionego koloru Hottie Pink używam naprawdę w dużych ilościach, a nie ubyło mi jeszcze nawet pół opakowania. Dzięki temu ich cena również już mnie nie odstrasza, bo wiem że wystarczą mi na bardzo długo.
Przygotowałam dziś dla Was również stronę w art-journalu z użyciem dużej ilości farb, o których piszę:


 

Użyłam tu głównie kolorów Shimmerz Sugar Plum, Lilac, Teal i oczywiście Blingz Hottie Pink :)

Mam nadzieję, że udało mi się odrobinę przybliżyć Wam temat. Jeśli macie jakiekolwiek pytania piszcie śmiało w komentarzach :)

Wykorzystałam:


czwartek, 17 maja 2012

Gościmy Enczę


Dziś gościmy  wszystkim znaną Anię - Enczę która zgodziła się być naszą gościnną projektantką. Dziś zainspiruje was LO w nietypowym formacie A4. Jak dla mnie mistrzostwo świata w wykonaniu Ani .


Ania o swojej pracy :

"Pierwszy raz miałam okazję pracować z kolekcją Fresh i przyznam szczerze że uwiodła mnie fantastycznym wzornictwem i niesamowitymi kolorami. I choć ostatnio rzadko wykonuję LO to tym razem nie mogłam sobie odmówić. Idealnie sprawdziła się do oprawy zdjęcia mojego małego urwisa. To nie jedyna praca jaką miałam przyjemność wykonać z kolekcji Fresh, już niebawem kolejne "










Więcej prac Ani możecie podziwiać na jej niesamowitym BLOGU.







środa, 16 maja 2012

Podziwiamy widoki

Pogoda dzisiaj deszczowa i absolutnie nie wiosenna więc chciałam Was trochę rozgrzać letnimi zdjęciami dzieciaków. Zrobiłam lekkie, pastelowe LO, rozbielone gesso. Użyłam najnowszej kolekcji ILS "La maison rose" z małą domieszką "Let it go". Praca z tymi papierami to była przyjemność. Dorzuciłam jeszcze trochę skrawków przeróżnych "Echo Parków" z kolekcji w groszki i paski. Ścinkową kompozycję urozmaiciłam wycinankami z wykrojnika "Loops edger". Czy już wspomniałam jak go uwielbiam? Jest idealny do dziecięcych, wesołych, pokręconych kompozycji. Nie mogło zabraknąć u mnie również taśmy dekoracyjnej, której jestem wielką fanką. Pazurka dodałam poprzez pochlapanie wszystkiego czarnym tuszem.

Photobucket

Photobucket


Photobucket


W swojej pracy użyłam: