czwartek, 21 czerwca 2012

Zaproszenia na letni ślub

Niedawno robiłam nietypowe zaproszenia na ślub. Nietypowe - bo bez róż, w intensywnych kolorach, mające kojarzyć, się ze schyłkiem lata. Gryzłam się z wytycznymi kilka dni. Jakich papierów użyć, żeby były jednocześnie stonowane ale nie smutne? Wybór padł na kolekcje ILS. Bazę zaproszenia stanowi papier "Let it go 03-04". Na to nałożyłam taga wyciętego z "La maison rose 05-06". Na tak przygotowanej bazie ułożyłam kompozycję kwiatową. Liście wycięłam z zielonego Fresha.  Całość uzupełniłam dmuchawcami z różnych papierów, wyciętymi wykrojnikiem "Chloe stem" od Memory Boxa. Do wycinania użyłam niezastąpionego Big Shota.

   
Photobucket


Photobucket


Photobucket


Photobucket




Użyte materiały:


wtorek, 19 czerwca 2012

Marynistyczne LO

Dziś chciałabym wam zaprezentować proste prawie clean and simple LO z moim synkiem. Do wykonania użyłam dwóch papierów ils tego w biało niebieskie paseczki i białego ze strukturą drewna. Jako uzupełnienie wystąpiła biała ecoline i banerki z papieru. Na takie banerki i na "morionowe" banerki pojutrze na blogu pojawi sie video kursik więc bądzcie czujne !!






niedziela, 17 czerwca 2012

Minimalistycznie kolorowo...

 
Bardzo lubię minimalistyczne karteczki. Sztuką jest pokazać coś za pomocą np, jednego elementu. Postanowiłam popróbować. I tym razem stworzyłam die kolorowe minimalistyczne karteczki. Wykorzystałam oczywiście  w nich wesołą kolekcję Fresh. Najpierw miały być same chorągiewki i napisy, ale wydawało mi się że są tak jak by niedokończone. Dodałam więc do nich tło z "Łyku orzeźwienia". Chorągiewki powycinałam z "Czas na zabawę", natomiast napisy z Pomarańczowego Fresh. I tak wyglądają moje minimalistyczne karteczki. Środeczek przyozdobiłam taśmą ozdobną.



Fresh'owe materiały: 


piątek, 15 czerwca 2012

Zmagania z lnem

Dziś chciałam zaprezentować dwie karteczki - podziękowania dla nauczycieli. Do wykonania obydwóch użyłam kolekcji Head Over Feat i lnu. Tak naprawdę to długo myślałam co by tu dobrać do tych papierów, żeby pasowało. Każdy przykładany kolor był jakiś dziwnie nie pasujący i nagle...... olśnienie - len. Początkowo miała powstać tylko jedna karteczka, ale tak mi się spodobało, że gdyby nie to, że miałam malutki skrawek materiału pewnie byłoby więcej.











Do wykonania karteczek użyłam:

środa, 13 czerwca 2012

Wyzwanie nr 5

Witam serdecznie. Nadszedł czas na kolejne wyzwanie, a także na ogłoszenie zwycięzcy poprzedniego wiosenno-tagowego wyzwania. Autorką zwycięskiej pracy jest Evik, a oto zwycięski mixed-mediowy, wiosenny tag:



Gratuluję i zapraszam po odbiór nagrody na sklepowego maila.

Wszystkim bardzo dziękuję za udział i zapraszam do kolejnego wyzwania, którego wątek przewodni to "retro". 



Forma i interpretacja dowolna, ważne jest zachowanie starociowego stylu i nastroju. Tworząc pamiętajcie proszę o naszych zasadach:

Stwórzcie dowolną pracę związaną z tematem naszego wyzwania. Wspomnijcie, że bierzecie udział w  Naszym wyzwaniu linkując do naszego bloga. Dodatkowym koniecznym warunkiem jest użycie chociaż jednego produktu z Crafthouse i PODLINKOWANIE go w swoim poście. Jedna osoba może zgłosić jedną pracę. Zapiszcie się w Inlinkz na końcu posta i czekajcie na wyniki do 12 lipca. Macie więc cały miesiąc na przygotowanie pracy. Nie linkujcie starych prac. Liczą się tylko te publikowane po 12 czerwca.

Nagrodę stanowi bon na 50 zł do wykorzystania w sklepie Crafthouse.

A dla inspiracji oto prace naszego zespołu:

Czekoczyny:


Doroty:


Funi:


Olgi:



wtorek, 12 czerwca 2012

Take a note(book).

 Notesy to coś co uwielbiam. Zawsze szukam ładnych i wyjątkowych. Lubię też je robić, jednak dla samej siebie jeszcze mi się nie zdarzyło :) Nie dla mnie jest też i ten notes, który dziś Wam pokazuję. Jednak bardzo go polubiłam i gdybym przygotowywała jakiś dla siebie na pewno zrobiłabym bardzo podobny.



Okładka to głównie beztroska zabawa mediami :) Główną rolę zagrała tu pasta strukturalna i mgiełki (również te, które sama sobie przygotowałam łącząc rozcieńczone ecoliny z masą perłową). Notes jest gruby i mam nadzieję, że pomieści wiele pięknych słów.

Wykorzystałam:


poniedziałek, 11 czerwca 2012

Starociowy wpis do art żurnala

Żurnalowanie wciągnęło mnie na dobre. Uwielbiam te chwile, kiedy po prostu przyklejam i psikam bez konkretnych oczekiwań i późniejszych zawodów, ze wyszło nie tak jak miało być. Totalna radość twórcza :) Dzisiaj chciałam Was uraczyć wpisem w stylu vintage (takie przynajmniej było założenie) na bazie kartki ze starej książki (chociaż w wersji ostatecznej praktycznie jej nie widać). Najpierw wyszperałam trochę śmieci z mojego "pudełka inspiracji". Jest to mały koszyczek, do którego wrzucam wszystkie znaleziska typu kapsel, walający się guzik, reszteczki koronek, nieużyte wycinanki z Big Shota, kawałek łańcuszka, tekturki - negatywy pozostałe po wycinani alfabetu. Naprawdę totalny miks różności, który w przypadku art żurnala bywa bardzo inspirujący. Wyszperane śmieci - koronkę, guzik, jakiś zdobyczny tag z panem, szydełkowe kwiatki - nakleiłam na bazę. Kolor nie miał znaczenia, bo wszystko później zamalowałam białym gesso. Gesso - oprócz tego, że ładnie ujednolica całość - dodatkowo sprawia, że wszelkie media inaczej się na nim zachowują. Tworzą się zacieki, kolory są intensywniejsze niż na czystym papierze. Do gotowej kompozycji tła dodałam jeszcze główny element ozdobny - tekturowego manekina z zestawu tekturek "Parisian Anthology" Pink Paislee. Po wysuszenia gessa (można pospieszyć proces nagrzewnicą, ale trzeba uważać żeby nie przegrzać gessa punktowo, bo zaczyna bąbelkować) zaczęłam zabawę z kolorami. Całość spryskałam różnymi mgiełkami w odcieniach brązu i zieleni. Tutaj trzeba pamiętać, żeby każdy kolor mgiełki wysuszyć przed nałożeniem kolejnego. Jeżeli będziemy psikać na mokrą powierzchnię - mgiełki połączą się z jeden bury kolor. Zrobiłam też kilka kleksów z brązowej ekoliny. Można z nich stworzyć piękne zacieki. Na suchą już kartkę chlapnęłam kilka razy czarnym tuszem indian ink, który jest u mnie zawsze w użyciu - pięknie kryje, jest mocno czarny i po wyschnięciu wodoodporny więc niestraszne mu kolejne warstwy mediów. Na koniec napis wyklejony z gotowych alfabetów jako wisienka na torcie :)

Photobucket

Photobucket

Photobucket

W swojej pracy użyłam: